Garden Bridge, proj. Thomas Heatherwick, źródło: www.heatherwick.com

Dla kogo ten most

W 2013 roku brytyjskie media szeroko opisywały projekt, który opracował Thomas Heatherwick, a który miał zostać zrealizowany w Londynie. Architekt zaproponował budowę pieszego mostu nad Tamizą, który byłby jednocześnie parkiem. Przeprawa, dostępna dla spacerowiczów czy rowerzystów miała być lokalną atrakcją – brytyjską odpowiedzią na słynną High Line w Nowym Jorku.

Garden Bridge, proj.  Thomas Heatherwick, źródło: www.heatherwick.com
Garden Bridge, proj. Thomas Heatherwick, źródło: www.heatherwick.com

Szeroki most, gęsto obsadzony zielenią miał się stać jedną z najbardziej przyjaznych przestrzeni publicznych w mieście, wyjątkowym parkiem wiszącym nad rzeką. Wzbudzająca powszechny entuzjazm propozycja została przeznaczona do realizacji: w proces zaangażowały się władze lokalne, wykładając na ten cel 60 milionów funtów i do promocji idei angażując znaną aktorkę, Joannę Lumley.

Zanim jednak na dobre rozpoczęła się budowa nowego mostu pojawiły się spore wątpliwości, co do tego, jak będzie on użytkowany. Władze dzielnicy Lambeth, która miałaby zarządzać mostem ogłosiły bowiem pierwsze zasady: most będzie zamykany o północy; grupy większe niż ośmioosobowe będą musiały wcześniej zgłaszać w urzędzie chęć spaceru i aplikować o pozwolenie na skorzystanie z parku; zabronione będą większe zgromadzenia na moście; zakazana również ma być jazda na rowerze.

Na łamach prasy, w tym „Guardiana”, pojawiło się wiele komentarzy, krytykujących tę politykę. Wprowadzanie tak licznych zakazów i obostrzeń mija się z celem, niweluje ideę budowy prawdziwej przestrzeni publicznej, tworząc raczej coś na kształt parku tematycznego, atrakcji turystycznej z reglamentowanym (a kto wie, czy w przyszłości także płatnym) dostępem. Oburzenie wzbudza przede wszystkim fakt, że most miałby być zrealizowany z pieniędzy publicznych, jednak dostęp do niego nie byłby swobodny dla wszystkich obywateli.

Garden Bridge, proj.  Thomas Heatherwick, źródło: www.heatherwick.com
Garden Bridge, proj. Thomas Heatherwick, źródło: www.heatherwick.com

Jak donosi dziennikarz „Guardiana”, w miejscu, gdzie most będzie łączył się z lądem planowana jest duża wycinka drzew. Dookoła wejścia na most ma powstać duża, pusta przestrzeń. Choć nikt tego na razie nie udowodnił, istnieje podejrzenie, że w ten sposób przygotowywany jest teren pod zabudowę mieszkaniową – podobnie jak w przypadku High Line w Nowym Jorku, dzięki sukcesowi parku znacznie wzrosły ceny okolicznych nieruchomości. W Londynie być może stać się podobnie, wtedy teren w bezpośrednim sąsiedztwie przeprawy wart będzie majątek.
Zbudowany na dawnych wiaduktach kolejowych park High Line w Nowym Jorku okazał się ogromnym sukcesem, jednak tego skutkiem ubocznym stała się gentryfikacja okolicy. Londyńczycy boją się, że w przypadku Garden Bridge może być podobnie, szczególnie, gdy jeszcze przez rozpoczęciem budowy okazuje się, że teren nie będzie dostępny dla każdego.

Dodaj komentarz