Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com

Horror vacui

Niemiecki fotograf Michael Wolf w 1994 roku na osiem lat zamieszkał w Hong Kongu. To wtedy zaczął robić zdjęcia ze swojego najbardziej znanego cyklu „Architecture of Density”. To obrazy, ukazujące budynki mieszkalne na chińskiej wyspie, obrazy wzbudzające mieszane uczucia.

Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com
Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com

Jedni są przekonani, że powstały w komputerze – że nie istnieją w prawdziwym świecie miejsca o takiej gęstości zabudowy o takiej gigantycznej skali (autor zarzeka się, że zdjęcia w żaden sposób nie były modyfikowane). Inni dostrzegają w tych fotografiach fascynujące kompozycje – abstrakcyjne, rytmiczne, o nietypowych gamach barwnych. Jeszcze inni załamują ręce nad warunkami mieszkaniowymi mieszkańców Hong Kongu, które to warunki te zdjęcia dość dosłownie pokazują.

Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com
Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com

Zdjęcia Wolfa często wymieniane są razem z dorobkiem m.in. Andreasa Gursky’ego czy Candidy Höfer, słynnych twórców fotograficznych typologii, uczniów Berta i Hilli Becherów. Rzeczywiście, wszyscy ci niemieccy fotografowie starają się pokazać na zdjęciach współczesny „zagęszczony” świat, jednak zdjęcia Wolfa są w inny sposób przejmujące.

Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com
Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com

”To moja interpretacja tego miasta” – mówi fotograf. Świadomie wybiera ciasne kadry, pozbawione kontekstu fragmenty, fotografuje domy, nad którymi nie ma nieba, pod którymi nie biegną ulice. Nie ma ludzi, nie ma pogody, zieleni. Takie wyabstrahowane z otoczenia budynki nabierają uroku grafiki czy surrealistycznego malarstwa, pozostają jednak nadal realistycznymi obrazami. Autor zwraca uwagę na to, że jeśli widzi się zdjęcie na żywo i jeśli przyjrzy się mu dokładnie, na balkonach odmów widać rozwieszone pranie, kwiatek w oknie, klimatyzator – drobne ślady ludzkiej obecności. Te „znaki” wśród przytłaczających, kolosalnych budowli robią jeszcze bardziej przejmujące wrażenie.

Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com
Hong Kong, z cyklu „Architecture of Density”, fot. Michael Wolf, źródło: http://photomichaelwolf.com

Dodaj komentarz