Kurytyba, fot. Francisco Anzola, (CC BY 2.0)

Jaime Lerner – miejski innowator

O mieście można myśleć, jak o przestrzeni dla ludzi; miastem można zarządzać tak, by chronić najsłabszych i poprawiać jakość życia wszystkich; świadomy zarządca miejskiej przestrzeni musi znajdować kompromisy i godzić interesy różnych grup społecznych, nie faworyzując żadnej z nich, czasami też musi podejmować działania i wprowadzać zmiany wbrew opinii publicznej – wszystkie te tezy, choć kojarzą się z utopijnym bajaniem, wprowadzał skutecznie w życie Jaime Lerner.

Urodzony w rodzinie o polskich korzeniach, z wykształcenia architekt nie zajął się projektowaniem domów, a poprawianiem miast. I to bardzo skutecznie: trzykrotnie był liczącej prawie dwa miliony mieszkańców burmistrzem Kurytyby (w latach 1971-1975, 1979-1983, 1989-1992) i to dzięki jego pomysłom miasto to przeszło rewolucję, stając się jednym z najlepszych miejsc do życia, wygodnym i bezpiecznym.

To dzięki Lernerowi wprowadzono tak innowacyjny i wydajny system komunikacji miejskiej – Lerner jest wielkim przeciwnikiem ruchu prywatnych samochodów w centrach miast, postawił więc na rozwój transportu publicznego. Co ważne – wydajnego, ale i taniego. To z tego powodu w Kurytybie nie wybudowano bardzo drogiego metra, ale zrewolucjonizowano transport autobusowy: „W Kurytybie już w latach 70. zdecydowano, że autobus stanie się głównym środkiem transportu. Było to rewolucyjne w mieście, gdzie dziennie z tego środka lokomocji korzystało 25 tys. osób. Dokonano „umetrowienia” autobusu, dzięki czemu mieszkańcy uwierzyli, że podróżowanie tym środkiem komunikacji może być efektywne, przyjemne i bezpieczne. Koszt budowy specjalnych linii dla autobusów i przystanków jest sto razy mniejszy niż metra” – zauważa portal eco21.pl. Tereny zalewowe wokół miasta burmistrz zamienił na parki, o które tak samo trzeba dbać, które jednak przynoszą więcej korzyści mieszkańcom. „Aby obniżyć koszty utrzymania nowych parków, Lerner wykorzystywał stada owiec. Zwierzęta wypasały się na miejskich trawnikach, zastępując pracę ogrodników, a zysk ze sprzedaży ich wełny zasilał fundusz na przedsięwzięcia dla najmłodszych mieszkańców miasta” – opisuje jeden z pomysłów brazylijskiego samorządowca Katarzyna Dorda na łamach magazynu „Res Publica Nowa”. W czasie kadencji Lernera wprowadzono wiele rozwiązań, pomagających w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego i rozwijających w ludziach chęć dbania o własne otoczenie. Zajęcia, edukujące w dziedzinie segregacji odpadów, zachowań ekologicznych, dbania o otoczenie wprowadzono zarówno w szkołach, jak i przedszkolach! Jedno z takich działań opisano w poświęconym Lernerowi tekście na łamach magazynu „Res Publica Nowa”: „Równie kreatywnym rozwiązaniem ważnego problemu najbiedniejszych dzielnic był program „Śmieci za jedzenie”. Ulice w tych dzielnicach były zbyt wąskie, by mogły się po nich przemieszczać służby porządkowe. Dlatego w ramach programu na skraju faweli ustawione zostały pojemniki do segregacji odpadów. Za każdą torbę pełną wstępnie posortowanych śmieci mieszkańcy otrzymywali żeton na przejazd komunikacją miejską, podstawowe produkty żywnościowe lub świeże owoce i warzywa z lokalnych działek.”

Jaime Lerner, fot. Victor Soares/ABR, (CC BY 3.0 BR)
Jaime Lerner, fot. Victor Soares/ABR, (CC BY 3.0 BR)

Innowacyjne, czasem nietypowe, ale niesamowicie skuteczne pomysły, które Jaime Lerner wprowadził w życie w zarządzanym przez siebie mieście można wymieniać bardzo długo. Jego kariera pokazuje, że światły, odważny i konsekwentny zarządca może w stosunkowo niedługim czasie zmienić na lepsze miasto, które przez dekady zmagało się z potężnymi problemami urbanistycznymi, społecznymi i gospodarczymi.