Siedziba Secret Intelligence Service, Vauxhall Cross, Londyn, proj. Terry Farrell, fot. Peacemaker, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

Miejsce w rankingu

Jak wiadomo czytelnicy lubią zestawienia, rankingi i katalogi, w których zbiera się wydarzenia, osoby, miejsca czy przedmioty i szereguje je od „najbardziej naj” do „najmniej naj”. Najlepiej ubrani aktorzy, najmodniejsze wzory tapet, najmniej znane miejsca na wakacje, najciekawsze książki, najdroższe samochody – w ranking każdy kliknie. Zapewne dlatego poczytny i znany serwis Huffington Post ostatnio co chwila proponuje swoim czytelnikom coraz to nowe zostawienia. Szczególnie dużo ich dotyczy architektury.

”Najpiękniejsze budynki świata” – to już z góry skazana na niepowodzenie kategoria, bo z powodu braku jakichkolwiek kryteriów figurują tu obok siebie tak nieporównywalne obiekty, jak Wielki Meczet w Dżenne w środkowym Mali (którego najstarsza część powstała w XII wieku, najnowsza – w 1909 roku) i nowojorska Hearst Tower (2006, proj. Norman Foster). Czego czytelnik dowie się, przeglądając zdjęcia siedmiu zaprezentowanych tu obiektów (i XIX-wieczny pałac z Budapesztu, i supernowoczesna opera z Oslo)? Co może dać taki zbiór? Chyba niewiele.

Hearst Tower, Nowy Jork, proj. Foster and Partners, fot. Alsandro, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0
Hearst Tower, Nowy Jork, proj. Foster and Partners, fot. Alsandro, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

Miesiąc później z tym samym portalu ukazał się kolejny ranking, tym razem – jak się łatwo domyślić – „Najbrzydszych budynków świata”.  I znowu rodzą się wątpliwości, jaki sens ma zostawianie ze sobą ikony światowego postmodernizmu, czyli Portland Building (1982, proj. Michael Graves) i siedziby produkującej koszyki firmy The Longaberger Company (budynek w kształcie koszyka znajduje się w Newark, w Ohio). Co jeszcze ciekawsze – z ośmiu wyliczonych tu obiektów siedem można zaklasyfikować do stylu postmodernistycznego. Co więcej, na liście znalazły się badane przez historyków i opisywane w podręcznikach sztandarowe dzieła tego nurtu, jak wspomniany Portland Building czy londyńska siedziba brytyjskich służb wywiadowczych Secret Intelligence Service (1989-94, proj. Terry Farrell).

Siedziba Secret Intelligence Service, Vauxhall Cross, Londyn, proj. Terry Farrell, fot. Peacemaker, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0
Siedziba Secret Intelligence Service, Vauxhall Cross, Londyn, proj. Terry Farrell, fot. Peacemaker, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

Postmodernizm jest najmniej rozumianym i najbardziej nielubianym (w tych rankingach by zwyciężył) stylem w architekturze. Nie powinno się go programowo potępiać, choć trzeba przyznać, że większość realizacji odbiega od powszechnie przyjętych form, od tych, do których na co dzień jesteśmy przyzwyczajeni.

Portland Building, Portland, proj. Michael Graves, fot. Steve Morgan, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0
Portland Building, Portland, proj. Michael Graves, fot. Steve Morgan, Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

Warszawskie wydawnictwo 40000 Malarzy przygotowuje właśnie zbiór tekstów, poświęconych polskiemu postmodernizmowi. Jak pokazuje ranking Huffington Post ten styl jest nieakceptowany nie tylko nad Wisłą, ale też w krajach, których kulturę architektoniczną uważamy za bardziej niż nasza rozwiniętą. Może książka 40000 Malarzy pomoże Polakom zrozumieć lepiej ten, przebrzmiały już przecież, styl budowania?

Dodaj komentarz