Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org

Muzeum w przestrzeni

2 grudnia 2014 roku ogłoszono finalistów najgłośniejszego konkursu architektonicznego ostatnich lat, nazywanego wręcz najważniejszym konkursem świata. Chodzi o proces poszukiwania najlepszej bryły Muzeum Guggenheima, które ma stanąć na portowym nabrzeżu w centrum Helsinek.

Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org
Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org

Na ogłoszony wiele miesięcy temu konkurs z 77 krajów świata nadeszła rekordowa liczba zgłoszeń – aż 1715. Jedenastoosobowe, międzynarodowe jury z tej ogromnej liczby projektów wybrało właśnie sześć, które zakwalifikowano do finału konkursu. W czerwcu 2015 roku spośród tych prac zostanie wybrany jeden projekt, zwycięski, który ma zostać przeznaczony do realizacji.

Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org
Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org

Sama formuła konkursu jest standardowa, nie rożni się znacząco od innych międzynarodowych konkursów architektonicznych. Zaskoczeniem była ogromna liczba nadesłanych projektów – komentatorzy twierdzą, że jednym z powodów jest zapewne wciąż działająca magia nazwy Guggenheim Museum. Najwyraźniej architekci liczą na powtórzenie „efektu Bilbao” – na przejście do historii dzięki muzealnemu projektowi.

Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org
Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org

W konkursie najbardziej jednak zwraca uwagę coś innego. W zapisach regulaminu bardzo duże znaczenie przywiązano do przestrzeni publicznych wokół muzeum; jeszcze lepiej widać to w finałowych sześciu projektach. Można by sądzić, że do obszaru na zewnątrz muzeum architekci przywiązali przynajmniej takie samo znaczenie, jak do form architektonicznych. Muzeum Guggenheima w Helsinkach ma się stać bowiem fragmentem miasta, a nie „blobem”, oderwaną od rzeczywistości architektoniczną ikoną. Gmach ma przyciągać nie tylko miłośników sztuki, ma skutecznie ożywić fragment miasta.

Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org
Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org

Jeden z finałowych projektów zakłada uniesienie całej bryły wysoko nad ziemią, aby pod spodem mogła powstać ogromna przestrzeń publiczna – częściowo zadaszony plac. W innej pracy zaproponowano rozbicie gmachu na kilka mniejszych pawilonów, rozrzuconych po placu tak, aby stały się jednocześnie formami porządkującymi ogólnodostępną przestrzeń. To niespotykane, że formy architektury podporządkowuje się potrzebom przestrzeni publicznej – zwykle jest na odwrót.

Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org
Jeden z sześciu projektów, zakwalifikowanych do finału konkursu na projekt Muzeum Guggeheima w Helsinkach; źródło: http://designguggenheimhelsinki.org

Gdy w latach 90. ubiegłego wieku Frank Gehry projektował Muzeum Guggenheima w Bilbao przestrzeń publiczna wokół budynku ograniczała się do skweru bezpośrednio przed wejściem. Najważniejsza była architektura. W konkursie z 2014 roku – można chyba tak to określić – architektura zeszła na drugi plan. O wiele więcej uwagi przywiązano tu bowiem do przestrzeni dla ludzi – co ważne, dla wszystkich ludzi, przechodniów, turystów, przypadkowych gości, nie tylko dla koneserów sztuki. Z tego też powodu wiele projektów zakłada radykalne otwarcie muzeum na zewnątrz – przeszklenia, podcienia, otwarte galerie, dzięki którym wystawy będą prezentowano w salach galeryjnych i na ulicy jednocześnie.
Czy to koniec epoki muzeum – świątyni sztuki?

Dodaj komentarz