Russian Hill, San Francisco, fot. Bernard Gagnon CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons

Nadbudowa dla społecznego dobra

Kryzys mieszkaniowy od wielu lat trapi praktycznie wszystkie miasta świata – żadnemu nie udało się zapewnić w miarę funkcjonalnych lokali mieszkalnych dla wszystkich chcących się w miastach osiedlić ludzi. Problem nie dotyczy osób bogatych – te w każdej metropolii same znajdą dla siebie miejsce do mieszkania (choć jak donosi „New York Times” w wielu amerykańskich miastach czynsze za mieszkanie stały się za drogie nawet dla wyższej klasy średniej), rośnie jednak także liczba przybywających do miast za pracą osób ubogich, których nie stać na kupno czy nawet wynajem lokalu po cenach rynkowych (tych lokali jest zresztą także często za mało).

Widok z Alamo Square, San Francisco, fot. Yair HaklaiCC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Widok z Alamo Square, San Francisco, fot. Yair HaklaiCC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons

Kryzys mieszkaniowy stanowi dotkliwy problem m.in. w San Francisco. Władze amerykańskiej metropolii wciąż szukają optymalnego rozwiązania tego problemu. Były już pomysły zabudowy podwórek małymi domkami dla niewiele zarabiających, teraz narodziła się nowa idea – nadbudowy istniejących domów o dodatkowe piętra. Jak donosi portal Miasto2077.pl władze San Francisco ogłosiły, że zezwolą na nadbudowę nawet o 3 kondygnacje wielu istniejących budynków, pod warunkiem że przynajmniej jedno z nowych pięter zostanie przeznaczone na tanie mieszkania dla potrzebujących (a więc udostępniane poza obiegiem rynkowym).
Pomysł nie jest wyssany z palca – pochodząca z lat 60. czy 70. część mieszkaniowych zasobów miasta nadaje się do nadbudowy. Do tej pory władze były niechętne takim przedsięwzięciom, teraz jednak być może wciąż pogarszająca się sytuacja na rynku nieruchomości wymusi zgody na takie inwestycje, a co za tym idzie wpłynie na krajobraz amerykańskiej metropolii.