Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead

Świetliste miejsce

Na każdym, kto na co dzień przebywa w zurbanizowanej przestrzeni miasta pustynia – jej przestrzeń, cisza, pustka, specyficzne światło – na pewno robi potężne wrażenie. Wszystkie zmysły zaczynają inaczej działać, bo inne docierają do nich bodźce, inaczej postrzega się otoczenie.

Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead
Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead

Amerykański artysta, autor instalacji Phillip K Smith III postanowił to przeżycie przełożyć na bardziej namacalną formę. Na terenie parku narodowego Joshua Tree w stanie Kalifornia, na skalistej pustyni odnalazł stojącą tu od 70 lat szopę. Dokonując w jej bryle pewnych modyfikacji stworzył instalację, która miała odzwierciedlać zmysłowe przeżycia i emocje odwiedzającego tę przestrzeń.

Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead
Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead

Artysta starając się zachować maksymalnie dużo elementów oryginalnej struktury szopy (jej kształt, umiejscowienie otworów, stare deski i gwoździe) wstawił pomiędzy deski, z których ją zbudowano pasy luster. W okna i drzwi wstawił ekran LED, które podłączył do urządzenia sterującego ich uruchamianiem.

Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead
Lucid Stead, proj. Phillip K Smith III, Joshua Tree, Kalifornia, USA; źródło zdjęć: http://royaleprojects.com/lucid-stead

Lustra na ścianach szopy odbijają otaczający krajobraz, zaburzając percepcję widza jednocześnie budując wrażenie, że pustynia przenika prze drewnianą chatę lub że budowla jest czymś na kształt widzianej tylko częściowo fatamorgany. Po zmierzchu w oknach szopy zapalają się światła, jednorodne, niezbyt jasne i niezbyt intensywne, wystarczające by móc odnaleźć budynek po ciemku, by go dostrzec nawet z daleka.

„To projekt o słuchaniu pustyni, o obserwowaniu zachodzących w niej zmian” – mówi Phillip K Smith III. Sugeruje, by przy budowli spędzić jak najwięcej czasu – wtedy najłatwiej dostrzec, jak w ciągu godzin czy nawet minut pustynia może odmienić swoje oblicze, jak wiele się tu zmienia wraz z przesuwaniem się słońca, ze zmianą jego koloru i natężenia. Nie widzimy tego bez pomocy, nie dostrzeżemy wizualnego bogactwa tego pozornie jednorodnego, monotonnego terenu jeśli się na tym nie skupimy. Instalacja pt. „Lucid Stead” ma w tym pomóc.

 

Dodaj komentarz