Olafur Eliasson, The weather project, 2003, Turbine Hall, Tate Modern, Londyn, źródło: www.olafureliasson.net

Sztuka w służbie modernizacji

28 października odbyły się na Ukrainie wybory parlamentarne, do których niektóre partie szły pod hasłami zbliżenia z Zachodem, wejścia do Unii Europejskiej, wprowadzenia Ukrainy w obręb kultury zachodnioeuropejskiej. Dla części Ukraińców Europa Zachodnia jest synonimem szczęścia, bezpieczeństwa, dobrobytu, a w przyłączeniu się do UE widzą swoją drogę rozwoju. O ile na drodze wyborów politycznych te aspiracje nie są na razie realizowane (duże poparcie mają partie nacjonalistyczne i prorosyjskie), o tyle pod względem kulturowym zmienia się więcej. Organizowane wspólnie przez Ukrainę i Polskę Euro 2012 okazało się sukcesem, teraz nadszedł czas na pokazanie na Ukrainie najsławniejszych artystów.
Już w przyszłym miesiącu w Kijowie rozpocznie się duża wystawa prac najgłośniejszego chyba współczesnego artysty, Damiena Hirsta, w przyszłym roku zaś odbędzie się pokaz nie mniej znanych i jeszcze bardziej kontrowersyjnych braci Chapman. Obie ekspozycje organizuje oligarcha i mecenas artystów, wpływowy polityk i światowej sławy kolekcjoner dzieł sztuki, zięć byłego prezydenta Ukrainy i fundator znanego muzeum, Wiktor Pinczuk.

W 2011 roku Pinczuk ufundował w Kijowie galerię sztuki współczesnej – Pinchuk Art Centre – gdzie prezentowane są dzieła najsłynniejszych, najwybitniejszych twórców. Jednak sam ukraiński miliarder znacznie bardziej dumny jest z innego artystycznego przedsięwzięcia, które zaplanował i sfinansował. W swoim rodzinnym mieście, Dniepropietrowsku, na terenie należącej do niego gigantycznej huty powstało pięć wielkoformatowych instancji Olafura Eliassona. Jak podkreśla sam artysta, zgodził się wziąć udział w tym przedsięwzięciu, bo głęboko wierzy, że modernizacja kraju i jego krok w przyszłość nie może odbywać się bez innowacyjnych, kreatywnych, widowiskowych wydarzeń artystycznych – bez sztuki.

Ukraiński oligarcha duńsko-islandzkiego artystę poznał w ubiegłym roku, podczas wystawy prac Eliassona, jaka odbywała się w Pinchuk Art Centre i tam zaproponował mu przygotowanie instalacji, które zaistniałby by na terenie jednego z największych zakładów przemysłowych w regionie. Na początku października 2012 roku dzieła sztuki po raz pierwszy pokazano publiczności. Najważniejszym, najbardziej spektakularnym z nich jest sztuczne słońce – świecąca kula o średnicy 60 metrów, widoczna z większości miejsc w mieście (i z niektórych sąsiednich wiosek), a mająca (metaforycznie) dawać światło i ciepło nie tylko pracownikom zakładu, ale wszystkim mieszkańcom wyniszczonego przemysłem, zdegradowanego miasta (Dniepropietrowsk, jako lokalizacja strategicznych zakładów był do 1991 roku miastem zamkniętym i niedostępnym). Poza pracą pt. „Dnepropetrovsk sunrise” Eliasson zaprojektował tu m.in. rzeźbiarski łuk ze stalowych rur (to się tu produkuje), postawiony przy głównym wejściu do zakładu czy malowidła na fasadzie huty czy lustrzany korytarz, łączący cześć produkcyjną  biurową.
Oczywiście bezpośrednią inspiracją dla pracy „Dnepropetrovsk sunrise” była słynna instalacja Eliassona z 2003 roku, „The weather project”. Wtedy to artysta podobne gigantyczne słońce powiesił w Hali Turbin londyńskiej Tate Modern.

Olafur Eliasson, The weather project, 2003, Turbine Hall, Tate Modern, Londyn, źródło: www.olafureliasson.net
Olafur Eliasson, The weather project, 2003, Turbine Hall, Tate Modern, Londyn, źródło: www.olafureliasson.net

Jak mówi magazynowi The Art Newspaper sam fundator dzieł, początkowo zarząd oraz pracownicy huty nie byli zachwyceni ani dziełami, ani nawet samym pomysłem wstawiania na teren zakładu artystycznych instalacji. „Ale teraz już są”, zaznacza Pinczuk.

Wszystkie instalacje Olafura Eliassona, powstałe na terenie huty w Dniepropietrowsku można zobaczyć TUTAJ

Dodaj komentarz