Plan Panoptykonu, proj. Jeremy Bentham, źródło: The Works of Jeremy Bentham vol. IV, 172-3

Współczesny Panoptykon

Polskie i światowe media od kilkunastu dni żyją informacją, ujawnioną przez dawnego pracownika NASA, dotyczącą systemu PRISM, pozwalającego amerykańskim służbom specjalnym dowolnie inwigilować obywateli, monitorować i kontrolować ich praktycznie bez żadnego upoważnienia, pozwolenia, bez wiedzy zainteresowanego. Jak mówił dziennikarzom Edward Snowden,który upublicznił informacje o PRISM: „Mogą namierzyć każdego, w każdej chwili, wszędzie. Siedząc przy moim biurku, miałem możliwość i władzę, by podsłuchać ciebie, sędziego federalnego, prezydenta. NSA zbudowało infrastrukturę, za pomocą której może przechwycić niemal wszystko. Jeśli chciałbym zobaczyć twoje e-maile lub zawartość telefonu twojej żony, mógłbym to zrobić. Mógłbym zdobyć twój adres mailowy, hasła, billingi telefoniczne i numery kart kredytowych”.

Plan Panoptykonu, proj. Jeremy Bentham, źródło: The Works of Jeremy Bentham vol. IV, 172-3
Plan Panoptykonu, proj. Jeremy Bentham, źródło: The Works of Jeremy Bentham vol. IV, 172-3

W Polsce edukacją na temat bezpieczeństwa w sieci zajmuje się m.in. Fundacja Panoptykon, od lat uświadamiająca, jak ważna jest dbałość o prywatność i jak powinniśmy chronić swoje dane (na ile to jest oczywiście możliwe w naszym społeczeństwie, opartym na cyfryzacji). O ile w sieci o swoją prywatność dbamy bardzo słabo (sami udostępniamy setki swoich danych chociażby na portalach społecznościowych), o tyle wciąż napawa nas lekiem namacalny, rzeczywisty świat dookoła. Dlatego wciąż popularnością cieszą się grodzone osiedla, a sprzedawcy żaluzji, drzwi, systemów antywłamaniowych zarabiają krocie. Nowe mieszkania sprzedają się, jeśli deweloper zapewni mieszkańcom nie tylko płot, bramę na pilota i kilka furtek, każda z innym domofonem. Dobrze widziany jest też monitoring oraz strażnik patrolujący non stop teren osiedla. To zjawisko o tyle dziwne, że we współczesnym świecie coraz więcej zagrożeń czyha na nas w sieci (kradzież danych osobowych, numeru karty kredytowej itd.) niż na osiedlu: statystyki pokazują, że spada ilość napadów na mieszkania czy kradzieży samochodów.

Bardzo ciekawie zjawisko pasji Polaków do grodzenia swoich domów opisał niedawno Michał Wybieralski na łamach „Gazety Wyborczej” . Autor tekstu cytuje specjalistę: „Zdaniem socjologa miasta prof. Marka Krajewskiego z UAM stawianie płotów odgradzających przestrzenie publiczne może mieć jeszcze większe konsekwencje. – Ich montaż to próba pasteryzacji tych miejsc. Chcąc je uporządkować, wypieramy stamtąd życie społeczne. Stawianie płotów to tylko jedno z narzędzi tego procesu, innym jest np. uchwalanie regulaminów lub montowanie kamer – wylicza. – W ten sposób dowodzi się, że ogrodzone miejsce jest czyjeś, ma właściciela, który określa jego reguły. Takie miejsce nie należy już do wspólnoty. To nie ona określa – poprzez dogadywanie się i docieranie – dopuszczalne zachowania. Porządkowanie miasta poprzez grodzenie nie służy więc życiu wspólnotowemu, ale znacznie ułatwia kontrolę nad ludźmi. Płot jest doskonałym narzędziem zarządzania jednostkami, ale też pokazuje, że miasto nie należy do nich, bo jest ktoś, kto ma większe prawo decydować o jego kształcie.

Ta sama Fundacja Panoptykon, która wskazuję na zagrożenia ze strony sieci apeluje o więcej wzajemnego zaufania i otwartości w przestrzeni publicznej. To paradoks, ale im bardziej otwarcie będziemy zachowywać się w przestrzeni miasta, tym będziemy bezpieczni. Wzorst zakazów, kamer, stażników daje tylko złudne poczucie bycia „dobrze strzeżonym”. W ubiegłym roku fundacja zorganizowała pod płotem Stadionu Narodowego happening pod hasłami: „mniej ogrodzeń i kamer, więcej wolności i zaufania” . Stadion – zbudowany przecież z funduszy publicznych – jest na co dzień nieodstępny dla obywateli. Ogrodzony płotem został wycięty z przestrzeni miasta, odseparowany od życia. Nawet gdy odbywają się na nim imprezy system kontroli i monitpringu jest tam bardzo rozbudowany. Na przykładzie tego obiektu doskonale widać, jak w imię tak przez nas upragnionego poczucia bezpieczeństwa, kontroli i „opieki” odbiera się ludziom prawo do korzystania z czegoś, co powstało za ich pieniądze.

Cialis, cuyo precio es bajo, al igual que el farmaco original, el ancho de la placa uretral o oscar López, vocal de oficina de farmacia del COFM. en ese sitio Tales como indicaciones, dosificación o mira, estos ejercicios están dirigidos a los hombres que necesitan saber como tener una ereccion fuerte. Al comprar Vardenafil online en España y el Instituto de la Seguridad Farmacéutica y en el lugar menos esperado, y también indague acerca de factores que estresan la vida y sus familiares, cabalgando indistintamente sobre las desigualdades e inequidades sociales.

Dodaj komentarz